Połowa października to czas, kiedy w większości domów uruchamia się ogrzewanie po letniej przerwie. Przegląd kotła, odpowietrzenie grzejników, sprawdzenie ciśnienia w instalacji i czyszczenie filtrów to czynności, które wykonuje się właśnie teraz, często w pomieszczeniu, do którego przez całe lato nikt nie zaglądał. I nagle okazuje się, że w kotłowni jest ciemno, a odczytanie manometru czy kodu błędu na sterowniku wymaga przytrzymania latarki w zębach.
Kotłownia to pomieszczenie techniczne, ale od jej stanu zależy komfort w całym domu. Dobre światło nie jest tu luksusem, tylko warunkiem bezpiecznej obsługi i szybkiego zauważenia usterki.
Co trzeba widzieć w kotłowni
Lista rzeczy, które regularnie się sprawdza, jest dłuższa, niż się wydaje. Manometr pokazuje ciśnienie w instalacji c.o., a jego spadek zwykle oznacza nieszczelność albo problem z naczyniem wzbiorczym. Na sterowniku kotła lub pompy ciepła pojawiają się komunikaty i kody błędów. Zawory, filtry siatkowe i separatory zanieczyszczeń trzeba odkręcić i przepłukać, a przy połączeniach rur szuka się śladów wilgoci, rdzawych zacieków i białego nalotu z kamienia.
Najbardziej podstępne są drobne przecieki. Kropla wody, która raz na kilka minut spada z dławika zaworu, nie zostawia kałuży, tylko ciemną plamę na posadzce lub ślad na izolacji rury. Przy słabym świetle łatwo ją przeoczyć, a po kilku miesiącach kończy się to skorodowanym śrubunkiem albo zalanym kątem. Przy kotle gazowym dochodzi jeszcze kontrola przewodu spalinowego i kratki wentylacyjnej, przy kotle na paliwo stałe kontrola stanu wyczystki komina.
Jakie światło do pomieszczenia z kotłem
Kotłownia jest zwykle niewielka, zastawiona urządzeniami i rurami, które rzucają głębokie cienie. Pojedyncza żarówka w oprawce pośrodku sufitu oświetla górę kotła, a wszystko, co znajduje się nisko, przy posadzce i za zasobnikiem, pozostaje w cieniu. Potrzebne jest światło rozproszone i równe, a przy większym pomieszczeniu dwie oprawy umieszczone tak, żeby oświetlały urządzenia z dwóch stron.
Warunki w kotłowni bywają trudne dla elektryki. W kotłowni na paliwo stałe unosi się pył z węgla, drewna lub pelletu i popiół przy czyszczeniu. Przy instalacjach wodnych zdarza się zawilgocenie, a przy awarii zaworu bezpieczeństwa woda może trysnąć na ścianę. Stąd w takich pomieszczeniach elektrycy stosują oprawy szczelne, zamknięte kloszem z uszczelką. Gdy ktoś szuka gotowego rozwiązania, zwykle trafia na hasło hermetyczna lampa led, czyli podłużną oprawę o stopniu ochrony najczęściej IP65, odporną na pył i strumień wody. Ma ona zintegrowany moduł LED albo tuby LED pod kloszem z poliwęglanu, który nie pęka przy przypadkowym uderzeniu kluczem czy rurą.
Barwa światła w kotłowni powinna być neutralna, około 4000 kelwinów, a współczynnik oddawania barw co najmniej 80. Przy takim świetle łatwiej odróżnić kolor przewodów, oznaczenia na zaworach i odcień zacieków, które mogą zdradzać, czy przecieka woda z instalacji c.o., czy skrapla się para.
Bezpieczeństwo instalacji elektrycznej w kotłowni
Kotłownia to miejsce, gdzie woda, wysoka temperatura i prąd znajdują się bardzo blisko siebie. Pompy obiegowe, sterowniki, mieszacze z siłownikami, grzałka w zasobniku i wentylator kotła są zasilane z sieci, a ich przewody biegną obok rur z gorącą wodą. Dlatego instalacja w tym pomieszczeniu powinna być chroniona wyłącznikiem różnicowoprądowym, a przewody prowadzone z dala od gorących powierzchni i zamocowane tak, żeby nie mogły do nich opaść.
Oprawę oświetleniową montuje się w miejscu, gdzie nie grozi jej bezpośrednie zalanie z zaworu bezpieczeństwa ani nagrzewanie od przewodu spalinowego. Włącznik najlepiej umieścić na zewnątrz, przy drzwiach, żeby zapalić światło przed wejściem do pomieszczenia. W kotłowniach gazowych obowiązują dodatkowe wymagania dotyczące wentylacji i wyposażenia, które ocenia instalator i kominiarz przy przeglądzie, więc zmiany w takim pomieszczeniu dobrze jest z nimi skonsultować.
Nie warto też oszczędzać na gniazdach. W kotłowni przydaje się bryzgoszczelne gniazdo do podłączenia odkurzacza przy czyszczeniu kotła, pompy do opróżniania instalacji czy ładowarki do latarki awaryjnej. Przy kotle sterowanym elektronicznie dobrze jest też rozważyć zasilanie awaryjne, które utrzyma pracę pompy i sterownika przy krótkiej przerwie w dostawie prądu.
Lista przed pierwszym rozpaleniem
Kiedy w kotłowni jest już jasno, przegląd przed sezonem staje się znacznie prostszy. Warto przejść przez kilka punktów, zanim ogrzewanie zacznie pracować na pełnych obrotach:
-
sprawdzić ciśnienie w instalacji na zimno i porównać je z wartością zalecaną przez producenta kotła,
-
wyczyścić filtry siatkowe i separator zanieczyszczeń, a przy pompie ciepła także filtr na powrocie,
-
obejrzeć połączenia rur, zawory i dławiki pod kątem przecieków i nalotów,
-
sprawdzić drożność kratki wentylacyjnej i stan przewodu spalinowego,
-
zlecić coroczny przegląd serwisowy kotła i kontrolę kominiarską.
Części instalacyjne, takie jak zawory, filtry, manometry, a także oprawy i osprzęt elektryczny do kotłowni, instalatorzy kompletują zwykle w hurtowniach. W oddziałach Onninen można skonsultować dobór oprawy do warunków panujących w konkretnym pomieszczeniu technicznym i dopytać o elementy armatury potrzebne przy przeglądzie.
Porządnie oświetlona kotłownia to mniej nerwów w środku zimy, gdy coś zaczyna kapać lub sterownik wyświetla nieznany komunikat. Parametry opraw do pomieszczeń technicznych i armatury grzewczej znajdziesz na www.onninen.pl
Artykuł sponsorowany